Wśród wielu kobiet nieregularne miesiączki stanowią coraz częstszy problem. W organizmie zdrowej kobiety optymalna produkcja estrogenu i progesteronu w cyklach miesiączkowych odbywa się naturalnie, bez potrzeby wspomagania jakimikolwiek środkami. W przypadku wielu współczesnych kobiet jest to niestety niemożliwe. Nadmierny stres prowadzący do intensywnej produkcji kortyzolu, toksyny środowiskowe, uboga w składniki odżywcze dieta, nietolerancje pokarmowe, problemy trawienne oraz wysokie spożycie kawy i alkoholu mogą przyczyniać się do występowania nieregularnych lub bolesnych miesiączek, a nawet bezpłodności. W związku z tym można stwierdzić, że w dzisiejszych czasach zaburzenia miesiączkowania przyjmują formę epidemii.

Rotacja nasion sposobem na nieregularne miesiączki/zaburzenia miesiączkowania?

W celu przywrócenia równowagi hormonalnej naszego organizmu możemy użyć nasion, które pomogą nam ustabilizować nieregularne miesiączki, odzyskać homeostazę oraz odżywią nasze komórki. Zachwiana równowaga hormonalna bowiem przyczynia się często do ciągłej walki z nadprogramowymi kilogramami, depresji, lęków, bezpłodności, poronień, wypadania włosów i wielu innych problemów zdrowotnych.

Wspieranie organizmu jedzeniem, pomagającym w wytwarzaniu odpowiedniej ilości estrogenu i progesteronu jest nie tylko prostą i tanią, ale również nieinwazyjną i łagodną metodą, preferowaną przez wielu praktyków zajmujących się dietetyką kliniczną.

Wiele kobiet obawiających się lub posiadających już dominację estrogenową, zastanawia się teraz zapewne, dlaczego miałyby dodawać do swojej diety jeszcze więcej fitoestrogenów w postaci siemienia lnianego.

Aby to w pełni zrozumieć, musimy najpierw ustalić, że nie wszystkie estrogeny są “złe” , a ten który dominuje u kobiet to estradiol, znany również jako E2. Nadmierne poziomy E2 wiążą się z rakiem piersi i prostaty. Siemię lniane nie tylko powstrzymuje wytwarzanie estradiolu, lecz również promuje jego metabolizm do generowania wyższego stosunku ochronnego metabolitu 2-hydroksyestronu w porównaniu z bardziej szkodliwym 16-hydroksy-estronem.

W jaki sposób stosować tę technikę?

Napiszę teraz krótko o technice, która może być stosowana zarówno przez kobiety mające nieregularne cykle, cierpiące z powodu PMS, a nawet kobiety przechodzące menopauzę i klimakterium. Technika ta może być stosowana w celu zwiększenia poziomu estrogenów w pierwszej połowie cyklu (tzw. faza pęcherzykowa/folikularna)  i progesteronu w drugiej (tzw. faza lutealna).
Zaledwie 10%-15% kobiet ma cykle – 28-30 dniowe, zazwyczaj wahają się one od 25 do 36 dni. My odniesiemy się do cyklu 30-dniowego.
  • Od 1 do 15 dnia cyklu – musimy mieć więcej estrogenu, w celu wsparcia naszego endometrium. W związku z powyższym powinnyśmy spożywać 2 łyżki dziennie siemienia lnianego i  pestek dyni. Mogą to być 2 łyżki jednego rodzaju nasion lub po łyżce każdego z osobna.
  • Od 15 do 30 dnia cyklu ciałko żółte zaczyna uwalniać progesteron, który pomaga wytworzyć błonę śluzową macicy i przygotowuje ją do implantacji. W tym celu zalecane jest spożywanie nasion sezamu (cynk) i pestek słonecznika( wit. E) stymulujących produkcję progesteronu. Zamiast oleju z wiesiołka mogą być również nasiona konopi.
rotacja nasion cykl menstruacyjnyZbyt wysoki poziom estrogenów (lub metabolitów estrogenów) przyczynia się do:
  • tkliwości piersi
  • wahania nastroju
  • wypadania włosów
  • przyrost masy ciała
  • mięśniaków macicy
  • endometriozy
  • torbieli na jajnikach i piersiach
  • raka piersi i jajników

Za niski poziom progesteronu przejawia się w sposób podobny do powyższego, a dodatkowo przejawia się:

  • uczuciem niepokoju
  • bólami menstruacyjnymi
  • problemami ze snem

Technika, o której dzisiaj napisałam pomoże złagodzić wiele z powyższych objawów w ciągu zaledwie jednego lub dwóch miesięcy. Ziarna można dodawać do koktajli, sałatek lub zup. Życzę systematyczności, a nieregularne miesiączki/zaburzenia miesiączkowania mogą odejść w niepamięć!

Jeśli tak jak ja interesujesz się zdrowiem i lubisz otaczać się wszystkim, co piękne – ten  newsletter jest dla Ciebie!


8 KOMENTARZE

    • Na pewno, nasz organizm jest mądrzejszy niż nam się wydaje, dlatego najważniejsze, aby go słuchać. Zwłaszcza gdy jest oczyszczony i odtruty potrafi nam znakomicie wskazywać czego mu brakuje, a czego ma dość.

    • Nasiona chia mają podobne działanie do siemienia i uważam je za bardzo zdrowe, lecz jeśli chodzi o zawartość omega 3 czy lignanów (przeciwnowotworowych antyoksydantów) to siemię biję nasiona chia na głowę. I jest znacznie tańsze. Chyba, że celem jest jedynie obniżenie cholesterolu bądź utrata wagi, wtedy ze względu na wyższą o 50% zawartość błonnika wygrywa szałwia hiszpańska 😉 Jedno jest pewne- uzupełnianie diety w jeden czy drugi rodzaj nasion z pewnością jest dla nas bardzo korzystne.

    • Aga, to są właśnie naturalne wspomagacze, w zależności od dni cyklu, czyli w pierwszej połowie podnosimy poziom estrogenu- siemieniem i dynią, a w drugiej poziom progesteronu sezamem, słonecznikiem i nasionami konopi. Spróbuj 😉

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz nie może być pusty!
Proszę podać swoją Nazwę!