Tak wiele razy słyszysz: czuję się samotna/-y. Albo co gorsza sam to odczuwasz. Czy może być coś gorszego? Coś bardziej smutnego i zatrważającego?

Wówczas może dojść nawet do tego, że stracisz kontakt z samym sobą. Brzmi znajomo?

Obecnie na świecie żyje ponad 7 miliardów ludzi. W związku z tym można by pomyśleć, że przy takim zagęszczeniu ludności nikt nie powinien mieć problemów ze znalezieniem jakiegoś pobratymca. I rzeczywiście, nie w tym rzecz. Samotność bowiem to tak naprawdę coś więcej niż tylko brak towarzysza, z którym moglibyśmy spędzać czas. Samotność jest poczuciem bezwartościowości, niegodności, wyobcowania oraz odrzucenia. Może przybierać różne poziomy natężenia, doprowadzić nawet do punktu, w którym jesteś zupełnie oderwany od samego siebie. A to z kolei sprawia, że o wiele ciężej jest nawiązywać relacje społeczne.

Dlaczego czuję się samotna?

Ludzkość stoi w obliczu surowych, odrealnionych standardów społecznych, którym nie sposób podołać. Czujemy się zbyt mocno zobowiązani do ich spełniania. Fałszywe ego ze strachu przed odrzuceniem stara się jednak ze wszystkich sił sprawiać wrażenie, że może im sprostać. Widzimy to przez cały czas, każdego dnia, dosłownie wszędzie.

Weźmy chociażby Instagram, gdzie popularnym trendem jest zamieszczanie zdjęć zadziwiająco dobrych sylwetek, drogich zegarków, samochodów czy ubrań z najwyższych półek. Spowodowało to, że stajemy się niepewni i bezwzględni w stosunku do samych siebie. Bez obaw, ego już się o to zatroszczy. W końcu poczucie niegodności i bezwartościowości, które społeczeństwo nauczyło nas mierzyć taką właśnie miarą, będą uzasadnione.

Nasze fałszywe poczucie własnej tożsamości spowodowało, że nie wiemy już kim tak naprawdę jesteśmy. Postawiliśmy gruby mur, oddzielający nas od nas samych. Co z kolei przyczyniło się to do tego, że czujemy się osamotnieni, nie wystarczająco dobrzy oraz odrzuceni. Nie lubimy siebie, o akceptacji nawet nie wspominając.

Twoja samotność nie ma jednak z Tobą nic wspólnego. Stanowi tylko efekt uboczny tresury społecznej.

Czuję się samotna

5 oznak, że żyjesz w oderwaniu od siebie samego

1. Nie znosisz być sam/-a

nie lubię być sam

Gdy bark ci łączności ze sobą, nienawidzisz samotności. Zrobisz niemal wszystko, by tego uniknąć. Może nawet tego nie zauważasz, ale zastanów się czy nie spędzasz na przykład ciągle czasu z przyjaciółmi. Powodem jest fakt, że nie lubisz spędzać czasu z samym sobą. Nie wiesz co wtedy zrobić, czujesz się nieswojo. Zawsze ktoś ci musi towarzyszyć.

Powinieneś cieszyć się każdą chwilą spędzaną z najważniejszą osobą w twoim życiu! Tak, to o tobie! Wręcz świadomie organizować sobie takie momenty w ciągu dnia. Jak inaczej możesz dotrzeć do siebie, gdy wciąż przed sobą uciekasz?

2. Kiedy jesteś sam/-a, rozpraszasz się

jestem samotna

Za każdym razem, gdy jesteś sam, musisz być nieustannie czymś zajęty. Grać w gry, oglądać telewizję, wychodzić na zewnątrz. Być czymś całkowicie zaabsorbowany. To tylko przykłady, chodzi o to, że utrzymujesz się na dystans od samego siebie. A szkoda, bo nie wykorzystujesz wówczas potężnego daru, w który wyposażyła cię natura, jakim jest intuicja.

3. Zawsze jesteś na social mediach

uzależnienie od social mediów

Spędzasz cały czas na portalach społecznościowych. Przywiązujesz szczególną uwagę do tego jak ludzie reagują na twoje posty, dbasz o swój profil i zależy ci na liczbie polubień. Poświęcasz swój czas profilowi, nie sobie – co powoduje, że nawiązując kontakt ze światem materialistycznym, tracisz go ze sobą.

4. Panikujesz, gdy jesteś sam/-a

nie chcę być sam

Za każdym razem, gdy jesteś sam popadasz w lekką panikę. Gdy twoi znajomi zaczynają mówić, że będą się już powoli zbierać, ogarnia cię przerażenie. Odczuwasz dyskomfort na samą myśl o braku wi-fi czy sygnału. Rozładowana bateria w telefonie to katastrofa.

5. Pozostajesz w relacjach, które ci nie służą

toksyczne relacje

Nawet, gdy istnieje wiele różnych powodów ku temu by się rozstać, nadal pozostajesz w relacji, która ci nie służy. Ta współzależność jest wyjątkowo niezdrowa dla ciebie, zabija cię od środka, lecz nadal nie masz odwagi pozostać sam. Potrzebujesz tego. Musisz być w związku, by czuć się kochany. Cokolwiek wart.

zaprzyjaźnij sie ze soba

To wszystko oznacza, że już najwyższa pora, by nawiązać kontakt ze starym, zapomnianym przyjacielem, z którym nie widziałeś się od dawna. Czyli z prawdziwym Tobą. Bez udawania, bez wszystkich masek, które na siebie zakładałeś od lat. Spytać go o czym marzy, czego pragnie. Zaopiekować się nim jak najlepszym przyjacielem. Dobrze nakarmić, aby dodać mu sił. Zatroszczyć się jak o dziecko, którym w środku tak naprawdę przecież jesteś.

Jeśli poświęcisz sobie wystarczająco dużo czasu i uwagi, twoje czuję się samotna/-y stopniowo będzie się ulatniać, aż zniknie gdzieś za horyzontem. Wreszcie przestaniesz uzależniać się od obecności innych ludzi (co tak naprawdę i tak na niewiele się zdaje). Zyskasz wówczas najlepszego przyjaciela i sprzymierzeńca – we własnej osobie. Co z kolei pomoże ci otworzyć się na świat oraz nawiązywać zdrowe relacje z innymi ludźmi. Wolne od współzależności.

Jeśli tak jak ja interesujesz się zdrowiem i lubisz otaczać się wszystkim, co piękne – ten  newsletter jest dla Ciebie!


ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Twój komentarz nie może być pusty!
Proszę podać swoją Nazwę!